Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 17 października 2017

Kolejny bubel krakowskiego ZIKiT u

Przy ul. Na Zjeździe a dokładnie koło przy stanku tramwajowego pl. Bohaterów Getta w Krakowie powstaje kolejny bubel w postaci przejścia dla pieszych przy zjeździe z mostu na Wiśle. To nie jedyny buble w tym rejonie – kolejny brak parkingów.

Przejścia dla pieszych, zgodnie z Prawem o ruchu drogowym, jak też innymi przepisami powinny być tak usytuowane, aby pieszy mógł bezpiecznie przejść przez ulicę, a kierowcy i motorniczowie mogli bez problemu zatrzymać pojazd.

Kilka tygodni temu w godzinach porannych Radio Kraków informowało, że ma powstać nowe przejście naziemne dla pieszych koło przystanku pl. Bohaterów Getta bo podziemne nie spełnia oczekiwań mieszkańców.

Kiedy zbierałem materiał na ten temat stwierdziłem, że wszystko jest utajnione i nikt nie konsultował to z mieszkańcami tamtego rejonu. Po wielu trudnościach przy pomocy poczty pantoflowej oraz po rozmowie osobistej z Zastępcą Dyrektora ZIKiT w Krakowie z okazji Kongresu Transportu w Warszawie - okazało się, że jest to prawda i ma to przejście dla pieszych powstać u wylotu ul. Kącik koło błękitka.

ZIKiT planując to przejście nie spełnił z punktu prawnego oraz logicznego norm bezpieczeństwa dla przechodniów jak też pasażerów tramwajów. W miejscu gdzie powstaje przejście jest tzw. pochylnia drogowa od strony mostu na Wiśle. Samochód zjeżdżający z mostu ma skróconą drogę hamowania. Tramwaje mają, aż o 15 metrów skrócony szlak hamowania co stwarza zagrożenie na przejściu i szansa na śmiertelny wypadek.

Jeszcze jest gorzej z dostępami na tym powstającym przejściu na perony tramwajowe. Pomijając pokonanie, aż dwu krawężników, potrącenie przez tramwaj jak też pomiędzy przejściem podziemnym, a torowiskiem jest zaledwie prześwit ok. 30 cm. Inny problem to wiaty przystanków zasłaniające widoczność na nadjeżdżające pojazd od. ul. Limanowskiego.

Utartym zwyczajem jest skracane przejście przez pieszych jest miejsce z drugiej strony wiaty przystankowej, gdzie od mostu jest ponad 300 m i samochody zawsze się zatrzymują z uwagi, że są światła na skrzyżowaniu ul. Limanowskiego z ul. Na Zjeździe. Natomiast z peronów jest bezkolizyjne przejście dla pieszych w kierunku hotelu Lwowska 1.

Niestety chłopcy radarowcy nazywanie też tam łapaczami poluj na osoby starsze i skracające sobie drogę. Radarowcy chowaj się tam na parkingu i kiedy zauważą przechodnia wyskakują z radiowozu oraz w biegu ubierają czapkę i pokuta dla przechodnia.

Dzisiaj około godziny 11.15 miałem szanse porozmawiać z obsługą radiowozu nr boczny 197. Młody policjant kiedy przedstawiłem się, że jestem dziennikarzem w sposób logiczny wyjaśniał ich działania. Niestety jego partnerka młoda policjantka wyskoczyła jak oparzona z radiowozy po to aby złapać starszą kobietę, bo przeszła przez jezdnie.  

Ta sytuacja mnie nie zdziwiła bo kiedy uszedłem kilkadziesiąt metrów do ul. Kącik okazało się, że tam pracują robotnicy na zlecenie ZIKiT. Refleksje są następujące: ... nigdzie nie ma informacji o powstawaniu w niedozwolonym miejscu przejścia dla pieszych – tak na stronie www.zikit.krakow.pl , www.dzielnica13.krakow.pl  i miasta Krakowa. Brak było konsultacji z mieszkańcami w tym rejonie.

Miejmy nadzieje, że prof. Jacek Majchrowski zajmie się towarzystwem z ZIKIT u Kraków oraz nie zgodnie z Prawem rozpoczęta inwestycja „przejście na ziemne ul. Na Zjeździe/ ul. Kącik, zostanie wstrzymana i winni ukarani, to nie jedyny bubel w tym miejscu.

Na zakończeniu w jednym z boksów przejściu podziemnym powinien dyżurować przedstawiciel ZIKIT ale tam nigdy nikogo nie ma.

(zdjęcia chroni prawo autorskie)

czwartek, 5 października 2017

Stacja PKP Kraków – Podgórze


Nareszcie wrócono do tradycyjnej i historycznej nazwy Stacji PKP Kraków – Podgórze w miejsce wymyślonej Kraków – Krzemionki. Postęp prac przy tej ważnej inwestycji jest oszałamiający. Przekazanie pasażerom to już dzieli tylko kilka tygodni.

Ta inwestycja wraz z kolejową obwodnicą i po remoncie Stacji Kraków – Zabłocie to nowy ważny węzeł nie tylko dla potrzeb przewozów kolei pasażerskich, ale też towarowych. Pominięcie stacji PKP Kraków – Płaszów spowoduje skrócenie przejazdów w kierunku Skawiny, Oświęcimia, Zakopanego itd.

Stacja PKP Kraków – Podgórze w swej nowoczesnej szacie jest prawie gotowa w około 97 %. Realizatorem tego obiektu jest ekipa budowlana kierowana przez Kierownika Budowy, Pana Tomasza Wójcika z Budimexu i nadzorem inwestycyjnym PKP Polskie Linie Kolejowe.

Z daleka już widać, że trwają prace wykończeniowe oraz odbiory techniczne, których zadaniem jest sprawdzenie jakości wykonanych prac oraz wydanie certyfikatów dopuszczających obiekt do obsługi ruchu pasażerskiego jak też spełnienia zabezpieczeń i dopuszczenie do ruchu kolejowego.

Obiekt składa się faktycznie z dwu części. Część peronowa z dwoma torami kolejowymi i na dole budynek stacyjny wraz z zapleczem technicznym, sanitarnym i obsługi podróżnych. W budynku, obok kas, pomieszczeń do obsługi pasażerskiej, poczekalnia, WC w tym też przystosowane dla osób niepełno sprawnych. Fasada budynku zamiast elewacji standardowej jest wyłożona obecnie modnym kamieniem.

Główne wejście tak do budynku jak też na perony znajduje się od ul. Wielickiej.

Pierwszy przystanek komunikacji miejskiej dla autobusów mieści się przy wejściu na stację, natomiast przystanek krakowskich tramwajów mieści się zaledwie 50 m. Kolejne udogodnienie dla podróżnych to około 100 m dalej znajduje się Dworzec Miejskiej Komunikacji Autobusowej przystosowany do obsługi te autobusów turystycznych. 

Na peron w górnej część podróżni mogą się dostać ruchomymi schodami, windą lub tradycyjnie schodami. Z drugiej strony perony znajduje się kolejne zejście do przejścia podziemnego. Tam też znajduje się winda i tradycyjne schody wszystko bezpiecznie skomunikowane z głównym budynkiem stacyjnym.

Przejściem podziemnym możemy bezpiecznie z wymogami dla osób niepełno sprawnych na pl. Przystanek na wprost starego budynku stacji Podgórze jak też na postój taxi.

Zakończenie wszelkich prac ma nastąpić jeszcze w październiku br. Pierwsze pociągi do Zakopanego oraz Oświęcimia i dalej pojadą z nowym rozkładem kolejowym na początku grudnia 2017. Co to da? Przede wszystkim codziennie dla kilkudziesięciu tysięcy pasażerów nowoczesny szybki dojazd do szkoły, pracy. Dla turystów bezkolizyjne zwiedzanie tego regionu. Obiekt ten zostanie włączony do systemu SKM tj. Szybkiej Kolei Miejskiej nazywanej też Aglomeracyjnej.

Trochę z historii tej stacji, która też nazywana przystankiem kolejowym Kraków – Podgórze.

Dla ówczesnego Cesarskiego Miasta Podgórze 1 sierpnia 1884 r. to historyczna data z uwagi na wprowadzenie do eksploatacji odcinek kolejowy Oświęcim – Podgórze. Dla potrzeb kolei w 1898 roku wybudowano pierwszą w mieście Podgórze niepubliczną elektrownie kolejową. W 1899 wzniesiono ceglany budynek dworcowy na przystanku Podgórze – Miasto. Obecna stacja Kraków – Płaszów nosiła nazwę Podgórze. 

Stacja kolejowa Kraków Podgórze w okresie między wojennym spełniała wiele zadań tak dla ruch pasażerskiego jak też towarowego. W jej okolicy znajdowało się wiele składów, magazynów oraz fabryk, a tym samych liczne torowe rozgałęzienia.

Niestety w czasie II wojny światowej z uwagi na bliskość KL Płaszów, obozu pracy Liban oraz drogą tranzytową do KL Oświęcim – niestety spełnia smutną swoją misje.

Stacja cały czas miała też ważną misje przesiadkową dla podróżnych. To tu właśnie zaraz po II wojnie najbezpieczniej i najbliżej można było się dostać do pociągów np. relacji Zakopane – Warszawa itd. Stacja ta też obecnie jest ważnym puntem dla obsługi ruchu turystycznego. Znajduje się w sąsiedztwie: historyczny kopiec Krakusa, Stary cmentarz Podgórski, słynne Krzemionki z kościółkiem św. Benedykta i po austriackim fortem.  

Pierwsze po wojenne zmiany nastąpiły w latach 1950 – 1960 kiedy to przebudowano układ torowy w rejonie przystanku Kraków – Podgórze. Przebudowano łuki i dodano drugą parę torów łączących Kraków Płaszów z Bonarką. W okolicy przystanku tory kolejowe przełożone zostały na drugą północną stronę budynku. W związku z tym budynek stacyjny nie stał teraz równolegle do torów, co można uznać za ciekawostkę budowlaną. 

Niestety z powodów politycznych i gospodarczych oraz zmianach budowlanych zmieniono nazwę stacji na Kraków – Krzemionki. Przebudowa spowodowała częściowe wejście na teren starego podgórskiego cmentarza. Obecnie inwestorzy w porozumieniu z władzami miejskimi przywrócili historyczną nazwę Stacja Kolejowa Kraków – Podgórze. Obiekt ten znajduje się na terenie Dzielnicy XIII Kraków –  Podgórze.

Osobiście wspominam epizod związany z realizacją w 1959 roku filmu Awantura o Basię. Byłem uczniem Szkoły Podstawowej nr 29, która znajduje się kilkanaście metrów od tej stacji. Ja wraz z kolegami załapaliśmy się jako statyści do kilku filmowych ujęć podczas nagrań na tej stacji.

Film fabularny Awantura o Basię z 1959 roku był realizowany między innymi na terenie dworca Kraków – Podgórze oraz okolicy z udziałem takich gwiazd filmowych jak Małgorzatą, Potocką, Jerzym Kamasem, Leonardem Pietraszkiem, Bogumiłem Kobielą i innymi. Reżyserem była Mari Kaniewskiej. Scenariusz powstał na podstawie powieści Kornela Makuszyńskiego o tej samej nazwie. Premiera odbyła się 3 listopada 1959 roku na terenie Polski oraz światowa. Obok Krakowa film realizowano też na terenie Łodzi.

Na starym budynku dworca wisi tablica informacyjna o treści:…Stacja kolejowa na turystycznym szlaku kolejowym przez Karpaty… 

Miejmy nadzieje, że stary budynek stacji PKP Kraków – Podgórze, który znajduje się nie daleko Kopca Krakusa, b. obozu KL Płaszów - będzie zapisany do zabytków i atrakcją turystyczną na terenie Dzielnicy XIII Podgórze. Działacze tej dzielnicy jak też Stowarzyszenia Podgórze.pl oraz powstające Muzeum Podgórza w sąsiedztwie inwestycji łącznicy kolejowej postarają się dbać aby zabytki i historia tego regionu nie została zapomniana.

(zdjęcia i tekst chroni prawo autorskie)

Wycieczka F3 MOPS do Sandomierza

Filia nr 3 MOPS Kraków pod patronatem Dzielnicy XIII Kraków – Podgórze w czwartek 14 września 2017 zorganizowało kolejną wycieczkę dla niepełnosprawnych i seniorów do Baranowa Sandomierskiego i Sandomierza.

Program wycieczki do Baranowa Sandomierskiego i Sandomierzu w jednym przypadku był nieprzystosowany dla osób niepełnosprawnych i zbyt bogaty do możliwości uczestników oraz środków finansowych sponsorów, na zakończenie był smaczny obiad.

Co zwiedzaliśmy przy udziale przewodnika i patronatem pracowników wymienionej Filii MOPS. Po przejechaniu kilkaset kilometrów od Krakowa – wygodniejszym busem niż poprzednio dojechaliśmy do:

BARANOWA Sandomierskiego – głównym celem był historyczny zamek, gdzie uczestników czekała smaczna niespodzianka w postaci deseru ciepłego ciasta jabłecznika ze śmietaną, lodami oraz kawa lub herbata.

Cytuje…późnorenesansowy zamek w Baranowie Sandomierskim, ze względu na podobieństwa zwany też Małym Wawelem. Siedziba rodu Leszczyńskich została zbudowana według projektu Santi Gucciego w latach 1591-1606.

Perła architektury renesansowej – forteca w Baranowie Sandomierskim położona jest w nizinie dolnej Wisły. Pierwotny rycerski dwór obronny w miejscu dzisiejszego dziedzińca należał do rodziny Baranowskich herbu Grzymała. Następnymi właścicielami był ród Górków z Wielkopolski. W 1578 roku Stanisław Górka sprzedał zamek Rafałowi Leszczyńskiemu herbu Wieniawa, który wybudował tu dwór renesansowy na planie prostokąta stanowiący dziś część zachodnią zamku.
W kaplicy zamkowej zaznaczony został przez niego styl

krakowskiej secesji. Witraże zaprojektowane zostały przez Józefa Mehoffera, a autorem obrazu ołtarzowego był Jacek Malczewski. Ostatnim właścicielem był Roman Dolański, który stracił zamek w wyniku reformy rolnej z 1945 roku.

W styczniu 1968 roku przekazano zamek Kopalniom i Zakładom Przetwórczym Siarki „Siarkopol" w Tarnobrzegu. Do 1995 istniało w zamku muzeum Zagłębia Siarkowego. Od lipca 1997 roku właścicielem zamku jest Agencja Rozwoju Przemysłu SA w Warszawie….

Kolejnym etapem wycieczki było Miasto Sandomierz – przedstawiam krótki rys historyczny:

miasto w województwie świętokrzyskim, w powiecie sandomierskim, położone nad Wisłą, na siedmiu wzgórzach (stąd miasto nazywane jest czasem „małym Rzymem”). Sandomierz jest usytuowany w Nizinie Nadwiślańskiej i rozciąga się od Wyżyny Sandomierskiej po Równinę Tarnobrzeską. Większość zabudowy wraz z historycznym centrum znajduje się na lewym brzegu Wisły, a przemysłowa część miasta, zwana Nadbrzeziem, leży przy prawym brzegu Wisły, w Kotlinie Sandomierskiej, i graniczy z Tarnobrzegiem….

… Przez miasto przebiegają szlaki turystyczne: cysterski, św. Jakuba, Via Jagiellonica, Architektury Drewnianej oraz Wschodni Szlak Rowerowy Green Velo.

Historycznie położony jest Małopolsce, główne miasto dawnej ziemi sandomierskiej, następnie województwa sandomierskiego, Miasto królewskie ...
….Przyczółek baranowsko-sandomierski (zwany też przyczółkiem sandomierskim) został utworzony z końcem lipca 1944 roku przez jednostki 1 Frontu Ukraińskiego Armii Czerwonej, obejmował teren długości 70 km i szerokości 40 km między Baranowem a Sandomierzem. Największy z przyczółków uchwyconych przez armię radziecką na zachodnim brzegu Wisły o powierzchni około 2200 km kw. i długości wzdłuż frontu 120 km…

Co zwiedzaliśmy – przez Bramę opatowską wkroczyliśmy do historycznego centrum Miasta. Niestety przewodnik zapomniał, że ma do czynienia z osobami starczym i niepełnosprawnymi - skierował nas do zwiedzania podziemia miasta, gdzie pokonano kilkanaście piwnic i prawie 300 schodów.

Kolejnym etapem była dawna Zbrojownia Rycerska Chorągwi Rycerstwa Ziemi Sandomierskiej oraz historyczny rynek znany też współcześnie z telewizyjnego filmu „Ojciec Mateusz”.

Szkoda, że pominięto w programie zwiedzania: Muzeum Ojca Mateusza, Dom Jana Długosza, Muzeum Okręgowe w Sandomierzu itp.

Po smaczny obiedzie część uczestników odwiedziła lessowy Wąwóz Świętej Królowej Jadwigi i kościół na wzgórzu.

Takie wycieczki są bardzo ważne dla osób starszych i niepełnosprawnych. Ale niestety ich jakość zależy nie tylko od sponsorów. Filia MOPS w tym roku planuje jeszcze kilka wycieczek, ale wszystko uzależnione jest od sponsorów.

(zdjęcia chroni prawo autorskie)

Wycieczka F3 MOPS do Kazimierza Dolnego


Filia nr 3 MOPS Kraków pod patronatem Dzielnicy XIII Kraków – Podgórze w czwartek 01 września 2017 dla niepełnosprawnych i seniorów zorganizowało kolejną wycieczkę do Kazimierz nad Wisłą i dodatkowo do Nałęczowa.

Program wycieczki oczywiście był zbyt bogaty i raczej przesadzony do możliwości uczestników oraz środków finansowych sponsorów, na zakończenie był obiad.

Co zwiedzaliśmy przy udziale przewodniczek i patronatem pracowników wymienionej Fili MOPS. Po przejechaniu kilkaset kilometrów od Krakowa – busem dojechaliśmy do:

NAŁĘCZOWA – jest to piękna i historyczna miejscowość, ale aby zwiedzić potrzeba co najmniej kilka godzin, a nawet kilka dni aby zasmakować atmosferą jak też czystym powietrzem i wodą potrzebną dla naszego zdrowia.

Miasto Nałęczów (dawniej  nazywane też Nałęczów-Zdrój) jest to gmina miejsko – wiejska. Zaliczone jest do głównego w Polsce uzdrowisko o profilu kardiologicznym. Głównie leczone są tu wszystkim choroby: wieńcowa, nadciśnienie tętnicze, nerwice serca i stany ogólnego wyczerpania psychofizycznego. 
W powrocie do zdrowia wpływa tutejszy mikroklimat sprzyjający naturalnemu obniżeniu się ciśnienia tętniczego krwi oraz zmniejszeniu dolegliwości serca. Nałęczów posiada dobre warunki dla rehabilitacji pacjentów po zawale serca oraz operacjach kardiochirurgicznych.
 
Najważniejszym dla atrakcji jest Park Zdrojowy założony pod koniec XVIII wieku. Założycielem i organizatorem był Stanisław Małachowski. Właśnie na terenie parku znajduje się Pałac Małachowskich, najstarsze zabytkowe sanatorium, łazienki oraz domki: angielski, grecki i biskupi. Park Zdrojowy przystrojony jest rzeźbami i pomnikami (m.in. Stefana Żeromskiego i Bolesława Prusa). 
Nałęczów opisany jest w wielu utworach literackich. Miejscowość odwiedzali oraz tam tworzyli między innymi: Zofia Nałkowska, Henryk Sienkiewicz, Stanisław Przybyszewski, Stanisław Witkiewicz, Stefan Żeromski, Bolesław Prus, Michał Elwiro Andriolli, Ewa Szelburg-Zarembina. Swoistą atrakcją jest wąskotorowa Nałęczowska Kolej Dojazdowa.

Ważnym miejscem jest Muzeum Bolesława Prusa, które mieści się w Pałacu Małachowskich. Mało kto wie, że w pokoju na piętrze, a później na parterze od północno-zachodniej strony Bolesław Prus mieszkał i pisał „Lalkę”, „Placówkę” oraz „Kroniki”.

Kolejnym ważnym miejscem w Nałęczowie jest Muzeum Stefana Żeromskiego mieści się w dawnej pracowni pisarza, zbudowanej za powieść „Popioły” w 1905 roku.

Zaliczone zostało jako najstarsze muzeum literackie na ziemi lubelskiej, które otwarto 17 czerwca 1928 roku. Jego głównym atutem jest zachowane oryginalne wyposażenie pracowni pisarza – meble, pamiątki osobiste, fotografie rodzinne, obrazy i rysunki znanych mistrzów, a także samego Stefana Żeromskiego.  




KAZIMIERZ nad Wisłą zwany też Kazimierz Dolny - jest to piękna i historyczna miejscowość, ale aby zwiedzić potrzeba co najmniej kilka godzin, a nawet kilka dni. Natomiast uczestnicy mieli zaledwie prawie godzinę.

Kazimierski zespół zabytkowy 8 września 1994 roku został uznany zarządzeniem Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej za Pomnik historii.

Miasto w powiecie puławskim - województwie lubelskim. Leży nad rzeką Wisłą, w zachodniej części Płaskowyżu Nałęczowskiego. Historycznie położony był początkowo w ziemi sandomierskiej, a następnie w ziemi lubelskiej. Kazimierz Dolny 31 października 1927 roku miejscowość uzyskała prawa miejskie

Początki miejscowości sięgają XI wieku. Na jednym ze wzgórz istniała osada zwana Wietrzną Górą, należąca do zakonu benedyktynów. W 1181 roku Kazimierz Sprawiedliwy przekazał osadę norbertankom z podkrakowskiego Zwierzyńca

Cytuje fragment historii powstania miasta: Norbertanki zmieniły nazwę osady na Kazimierz (imię darczyńcy). Nazwa została odnotowana w kronikach po raz pierwszy w 1249 roku, a przymiotnik „Dolny” został dodany w latach późniejszych, w celu odróżnienia osady (w dolnym biegu rzeki, choć tak naprawdę jest to bieg środkowy) od Kazimierza, założonego pod Krakowem (w górnym biegu rzeki). Po około 150 latach osada i okoliczne wsie stały się dobrami korony. Władysław Łokietek w 1325 r. ufundował kościół parafialny… .

Takie wycieczki są bardzo ważne dla osób starszych i niepełnosprawnych. Ale niestety ich jakość zależy nie tylko od sponsorów.

(zdjęcia chroni prawo autorskie)

piątek, 25 sierpnia 2017

Wycieczka F3 MOPS do ZAKOPANEGO


Filia nr 3 MOPS Kraków pod patronatem Dzielnicy XIII Kraków – Podgórze w czwartek 24 sierpnia 2017 dla niepełnosprawnych i seniorów zorganizowało na zakończenie wakacji wycieczkę do Zakopanego.

Program wycieczki oczywiście był bogaty i dostosowany do możliwości uczestników oraz środków finansowych ze smacznym na zakończenie obiadem.

Co zwiedzaliśmy przy udziale tatrzańskiego przewodnika i patronatem pracowników wymienionej Fili MOPS.

Gubałówka to był pierwszy punkt programu. Na górę dostaliśmy się oczywiście kolejką. Ale niestety na wierzchołku obok przepięknego widoku na góry zastaliśmy typowy hipermarket i biedne kucyki bez wody i jedzenia. Zagospodarowanie tego miejsca przypomina bardziej plaże w dużym mieście niż sielskie górskie miejsce z cenami o zawrót głowy.

A oto rys tego miejsca

Wzgórze ma wysokość 1120 metrów n.p.m na wschodnim wzniesieniu i przechodzi do 1129 m n.p.m na zachodnim końcu. Znajduje się w północno - zachodniej części Zakopanego. Nazwa Gubałówka pochodzi od znajdującej się na niej polany Gubałówka, tej zaś od nazwiska Gubała.
Na szczyt Gubałówki prowadzi kolej linowo - terenowa z Zakopanego, która została wybudowana w 1938 roku, w 2001 roku została zmodernizowana. Długości jej 1298 m zaś różnica wysokości ok. 300 m. Góra jest popularna wśród turystów krajowych i zagranicznych odwiedzających Zakopane oraz Podhale. 

Z jej grzbietu roztacza się panorama polskich Tatr, Zakopanego a przy dobrej pogodzie Podhala, Pienin, Gorców jak też Beskidu Żywieckiego wraz z ich słowacką częścią. Z Gubałówki prowadzi spacerowy Szlak Papieski na Butorowy Wierch 1160 m n.p.m.

Kolejnym etapem naszej wycieczki było Sanktuarium Matki Bożej Fatimskie na Krzeptówkach. Dla katolików być w Zakopanem i nie odwiedzić to sanktuarium to tak jak być w Krakowie nie odwiedzić Sanktuarium Jana Pawła II i Wawel w Krakowie.

Wierzący katolik będąc w Zakopanem powinien odwiedzić Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej na Krzeptówkach, które jest oddalone zaledwie 4 km od centrum miasta. Powstało

A oto kilka historycznych faktów z powstania tego Sanktuarium na Krzeptówkach:
jako wotum dziękczynne za uratowanie życia Ojca Świętego Jana Pawła II po zamachu na Jego osobę 13 maja 1981 roku. Historia sanktuarium rozpoczęła się w 1951 roku, kiedy to zbudowano kaplicę, w której odprawiano specjalne nabożeństwa na cześć Matki Bożej z Fatimy.

W lipca 1987 roku na Krzeptówkach poświęcono plac pod budowę kościoła. Sanktuarium zostało wzniesione w bezinteresownym darze przez ludzi dziękujących Matce Bożej za uratowanie życia Ojca Świętego. Dziewięć lat po zamachu na Papieża Polaka Jana Pawła II, kardynał Franciszek Macharski 13 maja 1990 roku, wmurował kamień węgielny, który przywieziony został z grobu św. Piotra oraz z miejsca pierwszego objawienia Matki Bożej w Fatimie. Kamienie te symbolizują szczególną więź między Sanktuarium, którego korzenie tkwią w Rzymie i w Fatimie. W fundamenty kościoła wmurowane zostało  zdjęcie Jana Pawła II oraz papieski różaniec.

Kościół zaprojektował inż. arch. Stanisław Tylka z Zakopanego, wnętrze świątyni budowane było pod kierownictwem ks. Mirosława Drozdka SAC – obecnego Kustosza Sanktuarium, a całą architekturę wykonali zakopiańscy górale.

Papież Jan Paweł II odwiedził Sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej 7 czerwca 1997 roku, przy okazji uroczystej konsekracji kościoła. Mógł też podziękować wtedy osobiście za modlitwy w jego intencji
Następnym punktem wycieczki było odwiedzenie Cmentarza Zasłużonych dla kultury polskiej i Zakopanego na Pęksowym Brzyzku.

Popularnie nazywanym „starym”. Jest to pierwszy zakopiański cmentarz przy ul. Kościeliskiej. Powstał w połowie XIX wieku, na którym od lat dwudziestych XX wieku chowano - oprócz tych, którzy posiadali tu rodzinne grobowce - już tylko ludzi wybitnych i zasłużonych dla Zakopanego, Tatr i Podhala.
Nazwa cmentarza pochodzi od nazwiska darczyńcy ziemi, na której jest zlokalizowany, Jana Pęksy. W gwarze góralskiej „brzyz” („brzyzek”) oznacza urwisko nad potokiem.

Cmentarz Pęksowy Brzyzek jest miejscem szczególnym w historii Zakopanego. Znajdują się ostatnie ślady istnienia tych, którzy jak Tytus Chałubiński kreowali rzeczywistość miasta i którzy tworzyli jego legendę, jak Sabała, czy słynny skoczek narciarski i kurier tatrzański Stanisław Marusarz. Jest śladem ostatnim artystów związanych z Tatrami, wniosły swą twórczością w podhalański folklor oraz pamięcią o znanych przewodnikach tatrzańskich. 

(zdjęcia chroni prawo autorskie)