To było bardzo ważne zadanie organizatorów tej tak ważnej dla czytelnictwa imprezy promującej książki wśród najmłodszych. Jest przysłowie: czym skorupka nasiąknie to potem tak będzie postępować w swoim dorosłym życiu”.
Do stoiska wojewódzkiego urzędu marszałkowskiego dzieci przez trzy dni ustawiały się w kolejkach, aby mogły dostać i tam chodź przez chwilę bawić. Ale to nie była jedyna atrakcja.
Na licznych stoiskach było wiele spotkań nie tylko bezpośredniego z książka ale też liczne spotkania z pisarzami. Natomiast organizowane liczne zajęcia ruchowe powodowały, że dzieci nie miały czasu na wygłupy ani wybryki, bo tak były pochłonięte zabawami.
Co prawda książkę drukowaną systematycznie wypiera internet oraz gry komputerowe. Targi książki dziecięcej wskazały, że obecnie wspaniale wydawane kolorowe książki jednak interesują nie tylko najmłodszych ale też starsze dzieci i ich rodziców.
Bardzo ciekawą inicjatywą były liczne wycieczki przedszkolaków z krakowskich przedszkoli jak też licznie podjeżdżające busy i autobusy z innych miast pełnie dzieci, opiekunów oraz rodziców.
Liczne stoiska w hali wystawienniczej przy ul. Centralnej były pełne książek, czasopism dla dzieci i rodziców, zabawek i gier edukacyjnych. Organizatorzy oraz wystawcy pokazali rodzicom, jak barwny jest polski rynek książki dla dzieci. Podpowiadali w co się bawić, gdzie spędzać czas wolny, zapraszali do świata pięknych książek i mądrych zabawek.
Z uwagi, że spotkanie z książką odbywało na kilka dni przed EURO 2012, przedstawiciele piłkarzy z krakowskich klubów Cracovii i Wisły dla najmłodszych czytali piękne dziecięce książki.
2 Targi książki dla dzieci w Krakowie zdały wzorowo swoje zadanie wobec najmłodszych oraz wobec rodziców i opiekunów. A co najważniejsze oderwały dzieci od komputerów.
(zdjęcia i materiał jest chroniony prawem autorskim) i ( CC )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz